Wyspa kuchenna to trend, do którego chętnie wracamy. Nierzadko zastępujemy nią tradycyjny stół. Często wykorzystujemy jako blat roboczy do przygotowywania posiłków lub miejsce, przy którym fajnie się plotkuje z przyjaciółkami. W ostatnim jednak czasie pojawiło się coś, co śmiało wypiera klasyczną wyspę. Jest to półwysep kuchenny, który wydaje się być rozwiązaniem łatwiejszym technicznie aniżeli zwykła wyspa. Na pewno warto o nim pomyśleć, zwłaszcza jeśli do wyspy trudno podłączyć odpowiednie instalacje, a także gdy kuchnia jest na wyspowe rozwiązanie po prostu za mała.

Kuchenny półwysep – zalety

Kuchenny półwysep może być dobrym rozwiązaniem, kiedy nasza kuchnia nie jest na tyle duża, żeby zmieścić w niej całą wyspę. Półwysep sprawdzi się również wtedy, kiedy większość czynności chcemy wykonywać przy wyspie, ale np. wolimy aby piekarnik zamontowany był gdzieś oddzielnie i zdecydowanie wyżej. Wielu znanych producentów kuchni oferuje nam dzisiaj dość sprytne rozwiązanie nazywane mini kuchniami. Jest to z reguły jeden ciąg mebli wyposażony w niezbędne urządzenia. Do kuchenki lub zlewozmywaka można mieć dostęp z dwóch albo z trzech stron i dzięki temu, podobnie jak przy wyspie, może tam pracować kilka osób.

Zdecydowanym atutem półwyspu jest możliwość bardziej zdecydowanego podziału kuchni. Co to oznacza? Półwysep dzieli kuchnie na funkcjonalne części lub oddziela kuchnię od salonu.

Jeden półwysep – wiele możliwości

Półwysep może pełnić funkcję zarówno blatu roboczego, jak i miejsca do przechowywania. Wówczas wystarczy, że będzie miał szerokość 60 cm. Jeżeli miałaby się pojawić dodatkowa zabudowa meblowa nie tylko od strony kuchni, wtedy półwysep powinien być szerszy, np. 80-90 cm. Jeśli półwysep ma pełnić funkcję jadalnianą, należy jego wielkość i wysokość dopasować do rozmiaru przewidywanego barku lub stołu.

 

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.